piątek, 19 października 2012

Dekalog dla każdego



  Tego dnia leżałem sobie na kanapie wcinając pączka. Moje luźne myśli przelatywały sobie od jednego tematu od drugiego bez żadnej konkretnej konkluzji. Ot, typowy dla mnie trans. W końcu nie wiedzieć czemu rozważania zeszły na religie, a konkretnie elementy wspólne dla wszystkich znanych mi wyznań. Porówałem chrześcijańskie Dziesięć Przykazań do zaleceń panujących w innym systemie wierzeń. Byłem pod dużym wrażeniem konkluzji, jaka z tego wynikła: Dekalog zawiera w sobie zasady będące rdzeniem ogólnie pojętej moralności i etyki. Chrześcijanin, Ateista czy nawet Politeista - każdy człowiek uznany za dobrego, kierujący się w życiu wartościami przestrzega również chrześcijańskiego Dekalogu. Chcecie uzasadnienia? No to po kolei:

1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.

   To przykazanie wymaga konsekwencji w swoim stosunku do religii. Jak uważamy się za Chrześcijan - dostosowujemy się do nakazów chrześcijaństwa. Buddyzm - tak samo. W przypadku ateizmu również - albo wierzymy w Boga, albo nie. Inaczej rodzi się ciekawe zjawisko znane w społeczeństwie jako "wierzący, ale niepraktykujący". Jestem zafascynowany postawą tych ludzi.
-"Wierzę w Ciebie, Panie Boże, ale nic mnie nie obchodzisz!"
[50 lat później]
-"Panie Boże, no, tego... wspominałeś coś o Życiu Wiecznym? Wiem, że między nami się nie układało, ale byłem grzeczny i w ogóle... Da się zrobić?"

2. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.
   Poza zwyczajowym nie używaniem imienia Boga jak przekleństwa (w mojej opinii jest to najbardziej olewane przykazanie) odnosi się do traktowania swojej i cudzej wiary z szacunkiem i pełną świadomością że jest to rzecz ważna, na której ludzie budują swój sposób postępowania.

 3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
   W każdym systemie wierzeń występują dni i okresy szczególnie istotne z punktu widzenia religii. Człowiek wierzący niezależnie od wyznania powinien czcić je w stosowny sposób.

4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
  To chyba nie wymaga tłumaczenia. W KAŻDEJ kulturze panuje pogląd, że starszym od nas należy się szacunek. W szczególności rodzicom.

5. Nie zabijaj
6. Nie cudzołóż
7. Nie kradnij

 Tutaj wyjaśnianie jest zbędne. Te trzy czynności są potępiane w każdej kulturze. Przynajmniej oficjalnie...


8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
   Nie rozsiewamy fałszywych plotek. Nie używamy kłamstwa przeciw innym ludziom - jest to powszechnie uważane za niemoralne.

9. Nie pożądaj żony bliźniego swego
10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest

  Tu mamy przestrogę przed zazdrością. Paskudna sprawa, która może kompletnie zniszczyć stosunki z drugim człowiekiem.

  Wniosek: niezależnie od wyznania osoba przestrzegająca (nawet nieświadomie) Dziesięciu Przekazań może zostać uznana za przynajmniej przyzwoitą. A może się mylę? Zapraszam do dyskusji.
                                                                                                                          Szarozielony

5 komentarzy:

  1. taaa, moja mama jest "wierząca, ale niepraktykująca"... nie ogarniam. sama jestem ateistką, zdecydowanie nie świętą - ale owszem, mam zasady moralne, nie cudzołożę i nie zabijam. :) Pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. a może byś jednak coś napisał, HĘ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę... Brak weny twórczej...! Pomocy!

      Usuń
  3. Właśnie, napisz coś w końcu, bo codziennie sprawdzam czy coś nowego się przypadkiem nie pojawiło, a tu klops. Wiesz, fani się niecierpliwią :P

    OdpowiedzUsuń